Kurtka przeciwdeszczowa i przeciwwiatrowa albo peleryna
Nawet jeśli rano jest bezchmurnie. Na grani prawie zawsze wieje, a letnia burza w Tatrach to nic wyjątkowego. Zajmuje minimum miejsca i potrafi uratować cały dzień.
Jedzenie, woda i elektrolity
Co najmniej półtora litra wody, latem więcej. Do wody dodaję elektrolity – kiedy porządnie się spocisz, sama woda nie wystarczy i przychodzą skurcze oraz zmęczenie. Do tego coś konkretnego do jedzenia i kilka batonów na zapas.
Apteczka
Plastry na pęcherze, bandaż, środek do dezynfekcji, tabletki przeciwbólowe. Nic dużego, ale kiedy jest potrzebna, nic jej nie zastąpi.
Chusta na szyję i twarz
Chroni przed wiatrem, słońcem i zimnem. Można ją nosić na szyi, na twarzy albo jako opaskę. Mała rzecz, której używam prawie na każdej wycieczce.
Okulary, krem i pomadka ochronna
W górach słońce pali mocniej, niż myślisz – zwłaszcza powyżej granicy lasu i zimą na śniegu. A wiatr ze słońcem szybko wysuszają i spierzchają usta.
Rękawiczki i czapka
Na szczycie bywa spokojnie o 10 stopni zimniej niż w dolinie. Noszę je nawet latem – na grani i przy zejściu po łańcuchach rękawiczki zawsze się przydają.
Powerbank
Telefon w zimnie i przy robieniu zdjęć szybko się rozładowuje. A w górach to właśnie telefon jest nawigacją, aparatem i sposobem na wezwanie pomocy.
Latarka czołowa
Najbardziej niedoceniana rzecz. Wystarczy dłużej posiedzieć na szczycie, pomylić szlak albo wyjść wcześnie rano – i bez światła masz problem. Waży kilka gramów.
Mapy offline
Mapę ściągam do telefonu wcześniej. W dolinach i pod szczytami często nie ma zasięgu i wtedy mapa offline jest na wagę złota.
Mokre chusteczki
Do rąk przed jedzeniem, na spoconą twarz, a także gdy złapie cię potrzeba tam, gdzie nie ma toalety. W górach docenisz je bardziej, niż się spodziewasz.
Worek na śmieci
Co wniosłeś na górę, znieś na dół. Papierki po batonach, zużyte chusteczki, skórki – wszystko do worka i do domu. Niech góry zostaną czyste także dla innych.
Na koniec
Żadna z tych rzeczy nie jest droga ani ciężka. Większości z nich może nawet nie użyjesz – ale właśnie na ten jeden dzień, kiedy będą potrzebne, noś je zawsze. I jeszcze jedna rada: miej wykupione ubezpieczenie w góry i zapisz w telefonie numer słowackiego Pogotowia Górskiego (HZS) 18 300.
